Warning: DOMDocument::loadXML(): Start tag expected, '<' not found in Entity, line: 1 in /home/rozlicz1/domains/rozliczeniamajatkowe.pl/public_html/wp-content/plugins/premium-seo-pack/modules/title_meta_format/init.social.php on line 483
Aktualnie czytasz:
Czy sposób uregulowania kontaktów z dziećmi ma wpływ na alimenty?

Czy sposób uregulowania kontaktów z dziećmi ma wpływ na alimenty?

Pra­wo do kon­tak­tu z dziec­kiem, to nie tyl­ko przy­wi­lej i obo­wią­zek rodzi­ca ale i pra­wo dziec­ka, któ­re­go nie­re­ali­zo­wa­nie naru­sza jego dobro. Dla­te­go pisząc pozew o roz­wód, pozew o ali­men­ty lub wnio­sek o ure­gu­lo­wa­nie kon­tak­tów nie moż­na kie­ro­wać się wyłącz­nie kwe­stia­mi finan­so­wy­mi, ale przede wszyst­kim potrze­ba­mi i dobrem dzie­ci. W razie pro­ble­mu z okre­śle­niem swo­je­go sta­no­wi­ska co do kon­tak­tów lub usta­le­niem wyso­ko­ści rosz­cze­nia ali­men­ta­cyj­ne­go przed skie­ro­wa­niem spra­wy do Sądu, war­to skon­tak­to­wać się z pro­fe­sjo­na­li­stą, któ­ry pomo­że zadbać o pra­wa, inte­re­sy i dobro naszy­ch dzie­ci.

Dwie głów­ne bolącz­ki roz­sta­ją­cy­ch się rodzi­ców to kwe­stia (1) ure­gu­lo­wa­nia kon­tak­tów z dzieć­mi tego rodzi­ca, z któ­rym nie będą miesz­kać na sta­łe oraz (2) jak ure­gu­lo­wać ali­men­ty.

Jak realizować obowiązek alimentacyjny?

Bez­spor­nym jest, że każ­dy z rodzi­ców ma obo­wią­zek ali­men­ta­cyj­ny wzglę­dem dziec­ka, zwłasz­cza mało­let­nie­go. Obo­wią­zek ten moż­na reali­zo­wać na dwa spo­so­by:

  • poprzez oso­bi­sty wkład w jego wycho­wa­nie
  • poprzez pono­sze­nie finan­so­wy­ch kosz­tów jego utrzy­ma­nia

Nale­ży jed­nak pamię­tać, że spra­wo­wa­nie w 100% oso­bi­stej opie­ki nad dziec­kiem nie prze­rzu­ca na dru­gie­go rodzi­ca obo­wiąz­ku pono­sze­nia 100% kosz­tów jego utrzy­ma­nia. Zakres, w jakim dany rodzic uczest­ni­czy oso­bi­ście w wycho­wa­niu dziec­ka może mieć wpływ na wyso­ko­ść ali­men­tów, lecz nie ma pro­ste­go prze­ło­że­nia w sto­sun­ku 1:1. Na wyso­ko­ść ren­ty ali­men­ta­cyj­nej w pierw­szej kolej­no­ści wpły­wa­ją bowiem uspra­wie­dli­wio­ne potrze­by dziec­ka oraz moż­li­wo­ści mająt­ko­we i zarob­ko­we dane­go rodzi­ca.  Może zda­rzyć się tak, że rodzic, z któ­rym dziec­ko miesz­ka jest dobrze sytu­owa­ny, a rodzic, któ­ry nie prze­ja­wia więk­sze­go zain­te­re­so­wa­nia potom­kiem, zara­bia pła­cę mini­mal­ną lub jest na niskiej ren­cie. W takiej sytu­acji pomi­mo, że to na pierw­szym z rodzi­ców w cało­ści spo­czy­wa obo­wią­zek czy­nie­nia oso­bi­sty­ch sta­rań o wycho­wa­nie dziec­ka, to na nim będzie rów­nież spo­czy­wał w prze­wa­ża­ją­cym zakre­sie obo­wią­zek pono­sze­nia finan­so­wy­ch kosz­tów jego utrzy­ma­nia. Może poja­wić się sytu­acja odwrot­na, przy­kła­do­wo: dobrze zara­bia­ją­cy ojciec po roz­wo­dzie spra­wu­je wraz z mat­ką opie­kę naprze­mien­ną nad dziec­kiem, ale ponie­waż mat­ka jest nie­zdol­na do pra­cy, dodat­ko­wo pła­ci jej ali­men­ty, któ­re odpo­wia­da­ją cało­ści kosz­tów utrzy­ma­nia dziec­ka.

Jak wygląda modelowe rozwiązanie?

W przy­pad­ku opie­ki naprze­mien­nej każ­dy z rodzi­ców pono­si kosz­ty utrzy­ma­nia dziec­ka w cza­sie, kie­dy jest u nie­go (miesz­ka­nie, wyży­wie­nie, odzież, waka­cje), a kosz­ty sta­łe tj. przed­szko­le, opła­ty szkol­ne, czy zaję­cia dodat­ko­we rodzi­ce pono­szą po poło­wie. Nato­mia­st jeże­li jeden z rodzi­ców widu­je się z dziec­kiem raz na dwa tygo­dnie, a sytu­acja mająt­ko­wa i zarob­ko­wa oboj­ga z nich jest zbli­żo­na, to winien się liczyć z pła­ce­niem ali­men­tów w kwo­cie prze­wyż­sza­ją­cej poło­wę uspra­wie­dli­wio­ny­ch kosz­tów utrzy­ma­nia dziec­ka.

Fakt, że czę­sto­tli­wo­ść kon­tak­tów z dziec­kiem może wpły­wać na wyso­ko­ść ali­men­tów, nie powi­nien mieć wpły­wu na nasze żąda­nia w kwe­stii ure­gu­lo­wa­na kon­tak­tu. Nale­ży pamię­tać, że każ­de dziec­ko ma pra­wo do bycia wycho­wy­wa­nym przez obo­je rodzi­ców oraz do utrzy­my­wa­nia z nimi bli­ski­ch kon­tak­tów. Zarów­no rodzic, któ­rzy z bra­ku cza­su woli prze­ka­zać dziec­ku 200 zł wię­cej mie­sięcz­nie w rama­ch ali­men­tów, niż spę­dzić z nim dodat­ko­we popo­łu­dnie w tygo­dniu, jak i rodzic, któ­ry woli wywal­czyć 100 zł wię­cej ali­men­tów niż pozwo­lić dziec­ku w co dru­gi week­end noco­wać u byłe­go part­ne­ra, robi dziec­ku ogrom­ną krzyw­dę.